Jak się przygotować na powrót do szkoły?

powrót do szkoły

Powrót do szkoły to zdecydowanie emocjonalne przeżycie dla dziecka i jego rodzica. Jednak obok doświadczeń uczuciowych, dosięga nas także proza życia – rozumiana jako skompletowanie szkolnej wyprawki. I mowa tu nie tylko o podręcznikach, zeszytach, przyborach, ale też o szeregu innych rzeczy, które przydadzą się dziecku w nowym roku szkolnym. Jak my (i nasz portfel) możemy sobie z tym poradzić? Już podpowiadamy!

Nowy rok, nowa klasa – jeśli nawet nie dosłownie to na pewno nieco odmieniona. I do tego mnóstwo emocji. Kto nie ekscytował się na samą myśl, że pierwszego dnia szkoły wyciągnie niedawno kupiony plecak i zapakuje do niego nowy piórnik z zestawem ołówków i długopisów? Następnie sięgnie do szafy i wybierze jeszcze nieznoszone ubrania przygotowane właśnie na pierwsze dni szkoły. No właśnie – ubrania. Wcale nieoczywisty, a jak bardzo potrzebny element szkolnej wyprawki. Co powinno się znaleźć na liście „must have” szkolnych outfitów i gdzie ich szukać?

 Jak się przygotować na powrót do szkoły? Zanim wybierzemy się do sklepu, zmierzmy dokładnie wzrost dziecka, jak również jego stopę (najlepiej poprosić je, by stanęło na kartce A4 i zaznaczyć na papierze ołówkiem koniec palców oraz pięty, a następnie sprawdzić miarką odległość między nimi). Oczywiście najlepiej, by dziecko przymierzyło to, co chcemy kupić. Bywa jednak, że zakupy je niecierpliwią, więc warto możliwie usprawnić i przyspieszyć ten proces. Dokładne wymiary dziecka przydadzą się też wtedy, kiedy zakupy planujemy zrobić bez jego udziału – podpowiada ekspertka marki KiK.

 Jak się przygotować na powrót do szkoły?

Załóżmy, że jesteśmy już w sklepie. Czego szukać? Z grubsza pewnie już to wiemy, ale krótka lista „przypominajkowa” nigdy nie zaszkodzi. Na pewno przyda się bardziej elegancki tzw. zestaw wyjściowy – na rozpoczęcie roku i szkolne akademie, ale też np. urodziny przyjaciół. Oprócz tego strój sportowy na WF, kurtka przeciwdeszczowa i kalosze oraz całe mnóstwo ubrań codziennych.

Koszulki, bluzy, spodnie, spódnice czy legginsy na szczęście nie są drogie, ale szybko się zużywają i trzeba je często prać. Warto mieć więc ich mały zapas. Możemy nawet, o ile nasze dziecko ma np. swój ulubiony kolor i nie należy do tych, które pasjonują się przebierankami i strojeniem, kupić kilkanaście takich samych t-shirtów czy kilka par legginsów lub spodni. To zdecydowanie ułatwi poranne ubieranie się (i pranie!), a do tego możemy je spersonalizować wybranymi przez naszą pociechę naprasowankami czy kolorowymi łatkami.

Taka monotematyczność jest nie do przyjęcia dla naszego malucha, bo lubi wyglądać niczym księżniczka czy gentleman? – Podejdźmy do tego sprytnie – tak, by ułatwić sobie codzienne funkcjonowanie. Tiulowe spódniczki czy sukienki to jeden z ulubionych strojów małych elegantek, a zwykle nie trzeba ich prasować, no i po praniu wysychają błyskawicznie. Chłopcu możemy sprawić za to kilka przyjemnych w dotyku koszul i szelki. Niedrogie akcesorium, które do tego jest funkcjonalne i natychmiast „robi” całą stylizację, a do tego jest szalenie urocze proponuje stylistka marki KiK.

Nie zapominajmy też o tym, że dzieci to… dzieci, więc uwielbiają to, co miękkie, puszyste i błyszczące. – Cekiny zmieniające kolor po przesunięciu po nich palcem to wciąż hit w modzie dziecięcej. Tak samo jak puchate sweterki czy duże, nierozpinane bluzy z kapturem, w których maluch może się nieco zatopić i poczuć równie ciepło oraz wygodnie, jak pod kocykiem w domu. Do tego duża kieszeń z przodu pomieści różne dziecięce skarby, bez których nasza pociecha absolutnie nie może się obejść – dopowiada.

 Jak się przygotować na powrót do szkoły?

Jak się przygotować na powrót do szkoły? Na koniec jeszcze dwie „zakupowe” rady:

  1. Zwracajmy uwagę na promocje i nie bójmy się wydać jednorazowo większej sumy. W ogólnym rozrachunku wyjdziemy na tym o wiele lepiej. Często w sklepach zdarzają się bowiem akcje typu „3 za 2”, „X procent rabatu za Y wydanych złotych”, a jednostkowa cena skarpetek, majtek czy koszulek w kilkupakach naprawdę jest niższa, niż gdybyśmy kupowali je pojedynczo – nawet w tym samym sklepie.
  2. Nie zwlekajmy z samymi zakupami – letnie wyprzedaże wciąż trwają i można na nich upolować naprawdę niesamowite okazje. Do tego unikniemy panicznego kompletowania wszystkiego na ostatnią chwilę razem z tłumem równie zestresowanych rodziców i ich dzieci w przededniu 1 września.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *